La Paz trudno pomylić z jakimkolwiek innym miastem. Rozłożone na stromych zboczach andyjskiego kanionu, wygląda jak ogromna, ceglana układanka. Nad dachami wiszą wagoniki kolejek linowych, a w tle pojawiają się ośnieżone szczyty. To miasto ekstremalne – pod względem wysokości, położenia, architektury i codziennego rytmu życia mieszkańców.
La Paz – miasto zbudowane pionowo na wysokości około 3630–3650 m n.p.m. i jest najwyżej położoną stolicą administracyjną świata. Formalnie konstytucyjną stolicą Boliwii pozostaje Sucre, ale to właśnie La Paz jest siedzibą rządu i parlamentu. Miasto rozciąga się w głębokiej niecce, a jego zabudowa wspina się po zboczach aż w kierunku położonego wyżej El Alto.
Charakterystyczny widok La Paz tworzą tysiące czerwonych, nieotynkowanych cegieł. Budynki stoją niemal jeden nad drugim, a ulice często biegną stromo w górę lub w dół. Zwykły spacer po mieście potrafi więc przypominać trening wysokogórski.
Kolejka zamiast metra jest jednym z symboli miasta. Mi Teleférico – rozbudowana sieć kolejek linowych pełniących funkcję normalnego transportu publicznego. Wagoniki łączą różne części La Paz z El Alto, omijając korki i strome ulice. Dla turysty to również znakomity sposób na zobaczenie miasta z góry. System należy do najwyżej położonych i największych miejskich sieci kolejek linowych na świecie.
Warto przejechać się kolejką nie tylko dla samego transportu. Z wysokości świetnie widać skalę miasta, jego chaotyczną zabudowę oraz Andy z potężnym Ilimani /6438-metrowym szczytem Cordillera Real/ w tle.
Co zobaczyć? Najlepiej poznawać miasto pieszo, ale bez ambicji pokonania go całego na własnych nogach. Dobrym początkiem jest Plaza Murillo, historyczne centrum z najważniejszymi budynkami państwowymi. Następnie warto przejść przez Calle Jaén jedną z najbardziej klimatycznych ulic starego miasta i zajrzeć na Mercado de las Brujas czyli Targ Czarownic.
Dobrym punktem widokowym jest Mirador Killi Killi, skąd można zobaczyć La Paz rozłożone na zboczach oraz górujące nad miastem Andy. Warto również przejechać się kolejką do El Alto – sama podróż jest jedną z atrakcji.
Wysokość daje o sobie znać! Zwiedzanie miasta wymaga rozsądnego tempa. Na wysokości ponad 3600 metrów organizm otrzymuje znacznie mniej tlenu niż na nizinach. Pierwszego dnia mogą pojawić się ból głowy, zadyszka, zmęczenie czy lekki zawrót głowy. Dlatego to nie jest miejsce na maraton atrakcji. Najlepiej spacerować powoli, robić częste przerwy, pić wodę i pierwsze godziny przeznaczyć na spokojną aklimatyzację. Stromą ulicę można bez wyrzutów sumienia zamienić na autobus, taksówkę albo kolejkę. W La Paz to nie lenistwo – to rozsądna strategia przetrwania na wysokości.
La Paz najlepiej odkrywać bez pośpiechu. To miasto, w którym sama droga między atrakcjami staje się częścią podróży.

